Bruno - DT w Opolu, pod opieką Labradory.info.pl

Psiaki których nie ma już z nami :(
Iter
Posty: 1791
Rejestracja: 17 grudnia 2018, 13:32

Re: Bruno - DT w Opolu, pod opieką Labradory.info.pl

Post autor: Iter » 12 lipca 2024, 15:43

Obrazekhttps://zapodaj.net/plik-zVLSUeqCeZ
Z Brunkiem nie jest dobrze :(
Prawie 15 letni senior, którego przejęliśmy jakiś czas temu z okropnego domu, gdzie chodził wśród dzieci zapchlony, niestety ma się coraz gorzej :(
Problemy ze stawami w tym wieku, to raczej norma, zwłaszcza przy wieloletnich zaniedbaniach, ale niestety po badaniach wiemy, że Bruno ma zapalenie oskrzeli, wątroba i śledziona nie wygląda dobrze :(
Bruno dostał także leki na serce, bo jest nie do końca dobrze wydolne.
W tym momencie jest zaopiekowany i na lekach, nie wiemy co będzie dalej. Zjadł tylko troszeczkę, ale w tym momencie zamiast suchej karmy chcemy dać mu mokrą dla wątrobowców.
Jeśli ktoś chciałby zakupić mu puszkę, to można przez Ocalone Łapki:
https://ocalonelapki.pl/produkt/400g-ja ... labradory/

Albo podamy bezpośrednio adres do Bruna ♥️

Trzymajcie kciuki za seniora bardzo mocno, by było lepiej, a jeśli przyszedłby ten dzień, to aby dał nam znać najpierw, by tylko nie cierpiał.

Iter
Posty: 1791
Rejestracja: 17 grudnia 2018, 13:32

Re: Bruno - DT w Opolu, pod opieką Labradory.info.pl

Post autor: Iter » 16 lipca 2024, 12:08

Obrazekhttps://zapodaj.net/plik-AgRmopTtL5

Niestety, nie udało się, Brunek odszedł 😢
Staruszek poddał się i mimo, że były chwile, w których wydawało się, że jest trochę lepiej, to niestety to było tylko chwilowe złudzenie.
Jego organizm poddał się, a infekcja nie dawała szans na regenerację. Bruno, mimo, że był świadomy, to przestał wstawać całkowicie, robił pod siebie, a zapalenie oskrzeli w ogóle nie ustępowało. Do tego okazało się, że jest guz na śledzionie o wielkości 5cm, który w każdej chwili może pęknąć 😔
Tyle złego na jednego, biednego psa, który dopiero w wieku lat kilkunastu dostał prawdziwą miłość i dom, który o niego dbał.
Ale miłość i odpowiedzialność, to przede wszystkim brak egoizmu i nie trzymanie na siłę dla zabicia własnego sumienia, ale także danie odejść godnie, kiedy ból nie zabiera każdy oddech.
Przez 18 Bruno pobiegł przez tęczowy most, tam gdzie nic nie boli.
Odchodził przy swoich opiekunach, spokojny i bezpieczny, a przede wszystkim kochany i chciany 💔
Piotrze, dziękujemy Tobie i żonie za pomoc, za opiekę, za odwagę wzięcia już drugiego seniora pod swój dach.
Bruno przyjechał do Was totalnie zaniedbany, a Wy daliście mu opiekę i miłość.
Traktowaliście go jak swojego, jak członka rodziny, jakby był od zawsze z Wami.
A dzisiaj, postąpiliście tak jak na dorosłych, odpowiedzialnych ludzi przystało, nie zostawiliście w bólu, tylko daliście mu odejść w odpowiednim czasie 💔
Dziękujemy Wam za wszystko 💔

Brunio, odszedłeś tak jak powinieneś, kochany i zaopiekowany - mamy nadzieję, że to będzie jedyne wspomnienie z Twojego prawie 15 letniego życia 💔
Bo reszta się nie liczy, przeszłość jest nie ważna, ważne, że miałeś cudowny dom na ostatniej prostej swojego życia 💔

Do zobaczenia piesku 💔

Bruno, 15.07.2024 [*]

ODPOWIEDZ