Moi drodzy, ponieważ czuje się słaby I muszę teraz dużo odpoczywać, to pozwoliłem wstawić post moim Panciom:
Pako miał wczoraj bardzo nieprzyjemną przygodę zdrowotną. Późnym wieczorem zaczął dziwnie wymiotować, ale bez żadnej treści. Stał się pobudzony, miał bardzo wzdęty brzuch i widać było po nim jakby prosił o pomoc. Sytuacja była bardzo dynamiczna i stan psa pogarszał się bardzo szybko. Coś nas tknęło, żeby w google wpisać skręt jelit u psa i niestety był to strzał w dziesiątkę. Potwierdzały się wszystkie objawy, a co najgorsze, w tej sytuacji czasem jedynym ratunkiem dla psa jest interwencja chirurgiczna. Po 10 minutach byliśmy już z psem w samochodzie w drodze do kliniki 24h. Tam wszystko się potwierdziło, natychmiast wykonano zdjęcie RTG, zlecono odpowiednie badania krwi a Pako zniknął za drzwiami sali szpitalnej, gdzie udało się lekarzom wprowadzić sondę do żołądka. Oznaczało to, że najprawdopodobniej dopiero doszło do rozszerzenia żołądka a skręt jest zwykle kolejnym etapem. Po wypłukaniu treści i podaniu leków rozkurczowych, Pako zostaje na obserwacji na noc. Zagrożenie skrętem ciągle występuje, więc można się w nocy spodziewać telefonu i decyzji, żeby natychmiast wzywać chirurga. Całe szczęście telefon w nocy milczy, a dzwoni dopiero popołudniu – można przyjechać po psa. Pako choć wyczerpany, chętnie wraca do domu i mocno ciągnie pod drzwi mieszkania. Niestety znów czeka go głodówka. To chyba jesteśmy w stanie przeżyć, najważniejsze, że wszystko chyba dobrze się skończy. Niestety pako miał dziś umówioną wizytę w klinice Podaj Łapę w Pabianicach na pobranie krwi. Ta super klinika wraz z Vet Regen sponsoruje mu zabieg przeszczepu autologicznych komórek macierzystych, aby ratować jego stawy. Pan doktor z Podaj Łapę z wyrozumiałością przyjął wszystko do wiadomości i czeka na nowy termin wizyty. Trzymajcie za niego kciuki, żeby wrócił do zdrowia!
