Czas i cierpliwość, by pomóc wyjść z pokręconej drogi na prostą.
To małe kroki, które prowadzą do wielkich i przełomowych rzeczy.
To poświęcenie, które pies zawsze doceni i odda po stokroć tak, jak najlepiej umie

Ty jesteś jego przewodnikiem we wszystkim, on Twoim przyjacielem, na zawsze i do końca

Z profilu Gordon i My
https://facebook.com/gordonimy"I ślubuję Ci miłość, wierność..."
Kiedy przyjmujesz psa na tymczas, to stajesz się za niego odpowiedzialny. Składasz taką niemą przysięgę, jak na ślubie. Twoim obowiązkiem jest pokazanie psu jak wygląda dom pełen miłości , wierności i akceptacji, bez względu na wszystko. W zdrowiu i chorobie, na dobre i złe.
Twoim obowiązkiem staje się pokazanie psiej biedzie co to jest miłość i z czym to się je. Uwierzcie mi każdy pies, który jest wyciągnięty z piekła zniesie wszystko, ale będzie wdzięczny gdy poczuje, że jest kochany... Dla nas domów tymczasowych to nie lada wyzwanie, ale wcale nie takie trudne.
Wystarczy ciepły kąt, pełna micha, głaski ( czasami dużo głasków), masa cierpliwości, szczególnie w pierwszych dniach gdy pies nie wie co się dzieje, bo nie zna zwyczajów rodziny... Wtedy robi co potrafił robić wcześniej. Na przykład Laki kopulował ciągle i ze wszystkim. Ale wtedy nie można się poddać i trzeba psiaka zaakceptować, bo on nie jest niczemu winien. Tak sobie radzi w nowej sytuacji, która go wiele stresu kosztuje i na swój sposób szuka ujścia swoich emocji...
Miłość jest tu niezbędna... Dużo miłości... Jak się psiaka nie zaakceptuje, to będzie rozgoryczenie, złość i Ty jak i pies będziecie nieszczęśliwi. Ja zawsze nastawiam się tak, że pies nie jest winny, on cierpiał i moim obowiązkiem jest mu pomóc... Jak on poczuje, że jestem uprzedzona, to będzie mu jeszcze gorzej. A potem następuje moment kiedy pies czuje się dobrze, bo jest kochany i albo jest cudnie, albo jak w przypadku Lakiego i nas jest różnie
Ale nie poddajemy się i walczymy. Poznajemy się i uczymy siebie nawzajem każdego dnia, bo w końcu o to w tym chodzi. Czy cofnęłabym czas? Nigdy w życiu !!!
A niech ktoś coś złego rzeknie na temat Lakiego !!! Nasz chłopak uczy się życia i docenia, to co ma!!! Pokochaliśmy go tak szczerze <3 .Nie jesteśmy idealni, ale ta nasza normalność mu odpowiada i to nas cieszy. Bo jedna i druga strona jest zadowolona
Miłego wieczoru załogo nasza życzymy Wam my z rozbrykanym Lakim na czele !!!
Na zdjęciu widać jak się kochamy


















