Niestety, tej poranek był decydujący
To dzisiaj ktoś tam na gorze postanowił, że odejdzie
Nie dał nam nawet chwili, by zawalczyć
Objawy były silne, bardzo konkretne

Zawsze zastanawiamy się czy będziemy wiedzieć, kiedy powiedzieć dość, by pies nie cierpiał, dzisiaj nikt nie miał wątpliwości...
Laki podupadł w momencie, jeszcze wczoraj był wesołym psiakiem, dzisiaj wczesnym ranem stał się psem konającym

Guz wydzielił coś do żołądka, co zniszczyło go dosadnie
Nie chcialysmy bólu, nie chciałysmy cierpienia, Laki miał go już za dużo!!!!
Został wykorzystany i wyczerpany na maksa przez kogoś, kto chciał zarobić... zarobił i uśmiercił wspaniałego psa! Dla swojego zysku, ze chciwości! Najobrzydliwszy sposób zarobku, to zarobek na cierpieniu żywej istoty!!!
Nie wiemy czy karma wraca, nie wiemy jak ona działa, wiemy, że Laki jest po drugiej stronie i ostatni czas, choć krótki, miał wspaniały!
W najwspanialszym domu Gordonowym, gdzie miłość i bezpieczeństwo jest codziennością

Mamy nadzieję, że zapamiętasz tylko te chwile piesku, bo ta rodzina kochała Cię miłością prawdziwą i zrobili wszystko byś miał dobrze.
Teraz cierpią, płaczą po Tobie, bo chcieli dać Tobie wszystko, więcej, lepiej...
Ale choroba była szybsza
Płaczemy, ale spotkamy się jeszcze... taką mamy nadzieję
Laki, 10.12.2019 [*]
Gordonowa rodzino, Wy wiecie



Z profilu Gordon i My
https://facebook.com/gordonimy
Witajcie załogo nasza.
Laki... Kochanie moje... Jestem wdzięczna losowi, że połączył nasze drogi. Jestem wdzięczna, że mogłam dać i trochę radości i pokazać jak wygląda życie w domu, w którym kocha się psy całym swoim sercem. Dziękuję, że tą miłość przyjąłeś i pokazałeś, że jesteś naprawdę szczęśliwy. Przeżyliśmy z Tobą cudne chwile, sam wiesz...
Przepraszam, że nie mogłam Ci bardziej pomóc, chociaż bardzo chciałam. Przepraszam za ludzi, którzy skazali Cię na cierpienie, ale mam nadzieję, że u nas odzyskałeś wiarę w to, że człowiek jest jednak dobry. Bardzo Cię boli, widzę jak cierpisz... Masz dość...Pora wyruszyć w piękną podróż...
A teraz śpij słodko, kiedyś się spotkamy. Na pewno przy bramie tęczowego mostu powitał Cię Gordon i inne psy. Będziesz mógł powspominać i poopowiadać nowe anegdoty z życia naszej rodziny. Biegnij więc śmiało i nie bój się, jestem przy Tobie i zawsze będę <3 <3 <3 Byłeś, jesteś cudownym i bardzo walecznym psem, mój bohaterze.
Kochamy Cię bardzo i już tęsknimy. Dobranoc Lakusiu, do zobaczenia







