Misia...
8 latka kompletnie wyniszczona przez człowieka i jego chciwość!
Kiedy widzimy psa, któremu chcemy pomóc, zawsze, ale to zawsze mamy nadzieję, że są możliwości, są sposoby, jest nadzieja.
Tym razem jedyne co możemy dać Misi, to możliwość odejścia w godnych warunkach i bez bólu.
Dzisiaj miała przeprowadzone kompleksowe badania i niestety jest tragicznie

Misia najprawdopodobniej całe swoje życie rodziła co cieczkę. Guzy na listwie mlecznej są dowodem tego, że nikt, ale to nikt nie przejmował się nią w ogóle, a tylko liczył kasę za sprzedane szczeniaki.
Dodamy, że największy guz, który widać na jednym ze zdjęć jest guzem złośliwym

Stawy... najgorszy z możliwych typ dysplazji

Tutaj nie pomoże już nic... żadne suplementy, żadne zabiegi, żadne cuda wianki

Tutaj pomogą tylko leki przeciwbólowe, które pozwolą chodzić Misi bez bólu, jaki odczuwała do tej pory

Dodatkowe krzywizny są spowodowane życiem w ciasnym pomieszczeniu, z którego nieczęsto wychodziła na światło dzienne.
Wzrok i słuch - Misia jest kompletnie głucha, do tego widzi tylko w 30%

Jest strasznie wychudzona i tym samym okropnie zarobaczona

Tak proszę Państwa, tak wygląda suka z miejsca, gdzie nie liczy się nic

Gdzie psy nie są z papierkiem, bo przecież po co komu papierek?
Nie potrzebna? To do wywalenia! Albo ktoś nią się zajmie, albo zwyczajnie odejdzie gdzieś w polu, a jak będzie miała więcej szczęścia to w schronisku..
Tak, proszę Państwa, my na to patrzymy często. Wiemy doskonale, że nie ma żadnego wytłumaczenia dla bezsensownego rozmnażania.
NIE JESTEŚ HODOWCĄ Z POJĘCIEM I DBANIEM O ROZWÓJ RASY - TO NIE ROZMNAŻAJ!
Idź do pracy! Nie produkuj cierpienia i bezdomności!
Misia szuka domu tymczasowego, w którym będzie mogła odpocząć od swojej ciężkiej przeszłości.
Lekarz zalecił jedynie terapię paliatywną, która ma wspomóc Misię w walce z bólem, by mogła dożyć swoich dni w spokoju.
Chcemy jej dać wszystko co najlepsze, by mimo wszystko dobrze zapamiętała człowieka <3