Dzieciak przywieziony do lecznicy przez dziewczynę, która zabrała go od kobiety, która chciała go uśpić. Pies przebywał w bardzo złych warunkach, cały w strupach, ranach, ropą wyciekającą z oczu, ze sporą niedowagą.
W ten sam dzień, wieczorem był wykąpany w salonie groomerskim, bo ciężko to nawet było opisać, co on miał na sobie powlepiane. Strupy z ropą, słomę, odchody (swoje, inne? pchle? nie mam pojęcia). Tam to w większości poodmaczali, co dało po odmoczeniu się od jego ciałka oderwać. Po kąpieli pojechał do DT.
Stefan, bo tak go nazwaliśmy - ma cały czas biegunkę, z podejrzeniem przewlekłego zapalenia jelit, sądząc po zżółkniętej, od wodnistego kału, sierści na doopce oraz jego sporej niedowagi i braku przybierania masy ciała (do dalszej diagnozy)
Po wykąpaniu i pierwszych dawkach leków młody wyglądał tak:
W chwili obecnej dajemy mu Augumentin w dawce dermatologicznej + probiotyki; Suloran do uszu; DiaDog na problemy jelitowe; Tobradex do oczu. Miał pobraną krew - badania przesiewowe (na miejscu sprawdzili czy nie ma babeszjozy, reszta będzie pewnie w poniedziałek, jak przyślą z VetLabu), obcięte pazurska, wyczyszczone uszy + krople na wynos, wyczyszczone gruczoły. Mamy go kąpać w Ketoscanie 2-3x w tygodniu, psikać octeniseptem miejsca, gdzie ma otwarte rany i zobaczymy, jak on reaguje na ten antybiotyk i kąpiele. Biegunka niestety nie ustaje :/ Dołączymy Nifuroksazyd.
Dostaliśmy Tobradex do oczu, wiem, że to dopiero drugi dzień, ale zaczynam odnosić wrażenie, że im więcej krople (3x dziennie), tym bardziej mu te 3cie powieki zachodzą, chociaż ropnego wycieku aż takiego już nie ma
Chłopaka niemiłosiernie wszystko swędzi, ciężko mu jest się wyłączyć, cały czas by się chciał ocierać, wygryzać itp :/
Najgorzej swędzi go grzbiet, nawet w odczuciu jest bardzo gorący
