Chcemy napisać, że jednogłośnie zdecydowaliście, że Elza zostaje u Gordonów!!!
Teraz Kasia i banda nie ma już wyjścia, bo nie może się nie ugiąć pod taką presją

A tak serio…
Mimo, że dostałyśmy kilka pytać o adopcję, to nie, nie byłby to dobry pomysł.
Elza otworzyła się w domu Gordonów, nauczyła się całego grafiku i codzienności właśnie tam. Jednak to nie znaczy, że jej lęki całkowicie przeszły, bo nie przeszły. To nadal pies lękowy i przeniesienie jej w inne miejsce, mogłoby skutkować cofnięciem się całej wykonanej pracy.
Rozmowy z Kasią trwały przez jakiś czas i obie wystawiałyśmy karty na stół, te za i przeciw.
Zwyczajnie żeby być sprawiedliwym i podejść do tego obiektywnie.
Elza zostaje! Ale!
Nie mamy jeszcze zrobionej jednej rzeczy, a jest nie guz, który jest do zbadania i oceny przez weta. Guz znajduje się w okolicach listwy mlecznej i oczywiście jeśli będzie trzeba go wyciąć, a nie dało się zrobić tego ze sterylizacją, to zostanie to wykonane na nasz koszt.
Reszta zostaje bez zmian - czyli Elza zostaje, w swoim domu tymczasowym na stałe i podpisuje umowę adopcyjną

Resztę napisze Kasia u siebie na stronie
