Lara - DT Lódź, pod opieką Labradory.info.pl

W tym dziale znajdują się wątki Labradorów pod opieką forum Labradory.info.pl lub takie, którym pomagamy finansowo. Tematy z tego działu mają kolor czerwony.
Morfek
Posty: 599
Rejestracja: 27 listopada 2018, 10:03

Re: Lara - DT Lódź, pod opieką Labradory.info.pl

Post autor: Morfek » 25 lipca 2019, 10:07

Dziewczynka już w domku. Pelen sukces. Guzy w pochwie usunięte. Były powierzchowne. Ładnie sali je się wyciąć. Poszly do badania. Teraz obserwujemy czy z sikaniem nie będzie problemu z racji bliskości cewki moczowej. Macica bez żadnych zmian czy anomalii więc tutaj jeszcze był spokój. Jutro na kontrolę a później leki do domu. Trochę jest jeszcze otumaniona. Jak po nią weszłam to focha strzeliła i mnie ignorowala 😀. Teraz już leży na swoim łóżeczku. Potrzebt załatwiła, jedzenie dopiero jutro.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
abuleczka
Posty: 743
Rejestracja: 20 grudnia 2018, 21:46
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Lara - DT Lódź, pod opieką Labradory.info.pl

Post autor: abuleczka » 25 lipca 2019, 10:17

Wracaj szybciutko do zdrowia Laleczko ❤️❤️

Morfek
Posty: 599
Rejestracja: 27 listopada 2018, 10:03

Re: Lara - DT Lódź, pod opieką Labradory.info.pl

Post autor: Morfek » 12 sierpnia 2019, 09:40

Laska jest niemożliwa. Goni Ponga, wlazi mu pod nogi, wpycha się przed pysk jak coś wacha. Ona rządzi i koniec
Bardzo lubi kontakt z innymi psami, lubi się bawić, skakać, gonić.
Po kilku wypadkach na poczatku już wie że potrzeby załatwia się na dworze i pieknie sygnalizuje to. Szczególnie w środku nocy. Nie ma opcji żeby z nią nie wyjść bo tak głośno i upierdliwe szczeka że mam ją ochotę zamordowac.
Schody to absolutny zakaz. Ma do pokonania trzy i więcej nie. Nawet nie probuje wchodzić po nich. Do samochodu przed przedni fotel wchodzi sama 👍😀. Jest mała zwija się w kłębek i jedziemy
Nie ma sensu jej w bagażniku wozić. Jest mega grzeczna podczas drogi.
Jedyny minus to to że nie doslyszy. To jest niedogodne na spacerze bo jej nie spuszcze i na podwórku jak wołam do domu. Muszę iść ja znaleźć. Na spacerze chodzi spokojnie. Co jakis czas się odwraca czy idę za nią. Ale jak to lab slalomem po chodniku i trzy razy wokół drzewa 😁
Jak idziemy w czwórkę z Wojtkiem to notorycznie wchodzi mu od tyłu pod nogi. I biedny musi ogarnąć ciagnacego z przodu Ponga i goniąca x tyłu Grubą
Chyba na teraz wszystko. Dziewczyna nie wchodzi na łóżko. Nawet nie probuje. Nie wiem jak wtedy na początku na nie wyskoczyła. Lubi być przy ludziach. Kładzie się tam gdzie my jesteśmy, nieważne kuchnia pokoj łazienka balkon. Jak zasypia a my jej nie budzimy i idziemy spać to przychodzi po jakimś czasie do sypialni i robi obchod łóżka czy wszyscy są. I nie daj Boże żeby jakąś część ciała wystawala bo zaraz jest wylizana 😁

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Morfek
Posty: 599
Rejestracja: 27 listopada 2018, 10:03

Re: Lara - DT Lódź, pod opieką Labradory.info.pl

Post autor: Morfek » 12 sierpnia 2019, 10:19

Obrazek

Awatar użytkownika
abuleczka
Posty: 743
Rejestracja: 20 grudnia 2018, 21:46
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Lara - DT Lódź, pod opieką Labradory.info.pl

Post autor: abuleczka » 12 sierpnia 2019, 12:16

Cudna jest ❤️ :)

Iter
Posty: 438
Rejestracja: 17 grudnia 2018, 13:32

Re: Lara - DT Lódź, pod opieką Labradory.info.pl

Post autor: Iter » 15 grudnia 2019, 14:24

Obrazek

Nasza Grubcia pierwszy raz na kanapie 😍😍
Wcześniej nie znała, ale też nie umiała wskoczyć, bo była taka ubita 😞

Morfek
Posty: 599
Rejestracja: 27 listopada 2018, 10:03

Re: Lara - DT Lódź, pod opieką Labradory.info.pl

Post autor: Morfek » 22 stycznia 2020, 10:00

Uszka zainfekowane syfkiem, dostała Beforex do czyszczenia i krople z antybiotykiem . Przy okazji pani doktor zleciła panel tarczycowy z powodu wolnego tempa zrzucania wagi. Dziewczyna sarenką nigdy nie będzie. Na szczęście jest ok. Wyniki dobre. Jak już ją wzięła w obroty to zrobiliśmy usg brzuszka - nic nowego tam nie widać pomimo, że jak Grubcia leży to wygląda jakby coś jej tam wystawało. W brzusiu wszystko ok 🙂. Obejrzane zostały listwy mleczne oraz miejsce po operacji i usunięciu części listwy. Nic nie odrasta, wszystko pięknie wygląda. Ale nie może być zbyt pięknie. W pochwie po usunięciu guzów, bardzo głęboko są wyczuwalne drobniutkie kuleczki, które mogą choć NIE MUSZĄ być odrastającymi guzami. Mamy za jakiś czas przyjść na kolejną kontrolę. Plus tego jest taki, że są wyczuwalne na górze czyli daleko od cewki moczowej 🙂. Gdyby to miało być to świństwo to długo nie będą na nią naciskać.


Obrazek

Obrazek


Obrazek

ODPOWIEDZ