Harry - Okruszek.
Dzisiaj był u lekarza i niestety nie mamy dobrych wiadomości...
Ale od początku:
Harry dostał szansę na inne życie, czytaj lepsze życie, dzięki interwencji wielu ludzi, którzy psa doglądali i nawet karmili go przez płot. Pies nie miał swojego miejsca w domu, jego miejscem była piwnica, gdzie był zamykany nawet na kilka dni lub coś w stylu kojca, składającego się głównie z blachy- tak, tak, teraz wyobraźcie sobie upały i psa w jego wieku pod nagrzaną blachą... cud, miód i karaiby!
Zima kolejna porażka - pies śpiący całkowicie na podłożu, które mu nie służy zdrowotnie, ale jest przede wszystkim niehumanitarne!
Napiszecie, że trzeba było zgłosić! Otóż policja była tam i nie stwierdziła nieprawidłowości - żadnych!
No to my te nieprawidłowości pokażemy teraz!
Harry ma totalnie rozsypane stawy i żyje w bólu od wielu lat!
Ciąganie go po schodach, bo pies nie chciał wchodzić sam było totalnym okrucieństwem wymierzonym w tego biednego psiaka, który cierpiał z każdym zrobionym krokiem.
Nie widział on weterynarza chyba nigdy w życiu, a jak już to było to wieki temu, a dzisiaj prze telefon weterynarz który go badał powiedział: Jeszcze nigdy nie widziałem takiego przypadku i tak tragicznego stanu.
Okruszek dostał leki przeciwbólowe, które weterynarz zaproponował, żeby chłopak miał jednak szansę na jakieś lepsze życie i choć w taki sposób pokazać mu, że ludzie to nie tylko idioci.
Jakie są rokowania? Bardzo ostrożne, bo nikt nie pozwoli Okruszkowi żyć w bólu, ale też nie wiemy jak zadziałają leki na jego organizm.
Być może będzie szansa na to, aby trochę pokombinować i jakoś ustawić seniora na tyle, aby życie miał w miarę komfortowe.
Czekamy jeszcze na wyniki krwi i wynik usg.
Poza tym Okruszek to pies ideał! Cudo, które kocha wszystko!
Mimo bólu jest zawsze pozytywny i chce być blisko człowieka.
Wykorzystuje każdą chwilę by być głaskanym.
Zresztą zobaczcie ile frajdy sprawia mu samo badanie usg, bo przecież jest blisko człowieka i jeszcze człowiek go czymś mizia.
Swoją drogą... Okruszek ma 12 lat... nie bójcie się pomagać starszym psom, bo być może jesteście jedyną nadzieją na ich godną starość lub godne odejście...