Wczoraj przeżyliśmy lekki szok, ale tak niestety jest, kiedy pies nie był nigdy u weterynarza, a ma lat 10!
Myśleliśmy, że 2000 zł starczy na operację i pokryje jakieś dodatkowe wizyty po… ale cena za sam nas zmiotła!
Doris weszła do weta o godzinie 15:30 a wyszła o 20:30
Niestety z relacji szefa kliniki zabieg był bardzo trudny i długi, na szczęście dziewczynka pod narkozą wziewną dobrze „współpracowała” i dała radę 🫶
Litwa miała wiele guzów, w tym jeden sutek, z którego sączyła się jakaś zmieszana z krwią ciecz.
Do tego miała zrobiona sterylizację, bo niestety ale przez rodzenie co cieczka wszystko w niej było już okropnie „rozwalone”
Przez tyle lat w oborze oprócz szczeniaków za kilka stówek wyhodowała sobie spore problemy zdrowotne
W nocy dojechała do domu i poszła spać, dzisiaj jedzie na kontrolę, bo niestety musi mieć je dość często, z racji trudności jakie spotkały weterynarzy.
Dodajemy jej zbiórkę, może akurat coś jeszcze skapnie Doris i będzie miała opłaconą fakturę w 100%
https://pomagam.pl/kd43tg
Chcemy napisać tylko, że takie przypadki, troszkę starszych suczek, które nigdy nie były u weta, ale za to były wykorzystywane do rodzenia, to przypadki, które ciężko jest doprowadzić do zdrowia w 100%
Mamy nadzieję, że Doris od tego momentu będzie miała już tylko z górki i nic już się nie przyplącze!
Doris w tym momencie „wydała” na swoje badania i leczenie - 5000zł!!!
I to właśnie pokazuje, że warto jest na bieżąco badać swoje psiaki i przede wszystkim nie bawić się w rozmnażanie, bo kasa będzie płynęła „za darmo”
Doris zapłaciła za bezmyślność jej byłych „piiip”
wysoką cenę!
