No cóż… my Kaśkę znamy lat kilka…
Lubi dużo gadać, absolutnie zadaje więcej pytań, niż przęciętny czlowiek na ziemi.
Lubi sama przed sobą się pooszukiwać, że tym razem będzie inaczej, że tylko na chwilę… teraz to na pewno wytrwam w swoim postanowieniu!
Czasami (choć nie jest to złośliwe) dajemy jej poprowadzić monolog z samą sobą, bo na końcu i tak dojdzie do tego samego zdania co my
Bo my ją znamy i wiemy, kiedy i co się stanie.
Możemy powiedzieć, że takim sposobem, może nie do końca konwencjonalnym i przewidywalnym, stworzyliśmy wspaniały dom dla wielu labradorów, a człowieków tego domu, zaraziliśmy Labradorowirozą!
I tak, Zelda zostaje, bo jakby ktoś przejrzał dokładnie zdjęcia na gordonowej stronie, to Zelda jest zwyczajnie podobna do Kaśki. Z charakteru trochę też
Gratulujemy nowego członka rodziny Gordony!!!
Z proflu „Gordon i My"
https://facebook.com/gordonimy
"Witajcie załogo nasza. Dziś będzie wpis pisany pod wpływem emocji, bo dużo ich dziś w naszej sforze. W sumie od paru tygodni ... Więc będzie długo, ale wytrwajcie do końca

Zelda parę dni temu skończyła rok



Świętowaliśmy go , ale zdjęć z tej okazji nie mamy , bo łobuziara jest jak istna torpeda. Prezenty dość szybko zostały zniszczone i nawet zdjęcia nie dała sobie zrobić

Zelda jest już u nas 6 miesięcy, bo nie ma chętnych na adopcję jej

Więc może Wam ją opiszę, abyście ją bliżej poznali...
Jaka ona jest?
Blondyna jest bardzo mądrą sunią, która szybko się uczy, głównie złych nawyków, te utrwala sobie najlepiej. W tri miga nauczyła się jak się wspinać na blaty, jak kraść to i owo- szczególnie kocha kraść pluszaki Zuzii i ręczniki papierowe

Zniszczyła już niejedną parę butów , ściany poobgryzała i zrobiła masę innych zniszczeń, ale z każdym dniem jest coraz lepiej i coraz mniej broi. Z psami ma świetny kontakt, ale bywa mega upierdliwa , jak któryś z naszych staruszków ją ignoruje. One sobie ją ustawiły, więc każdy "starszak" ją sobie ułoży. Agresywna nie jest w ogóle, można z nią jeść z jednej miski, dosłownie

Uwielbia dzieci, ale trzeba z nią ciągle pracować, bo jak przychodzą do nas "obce" dzieciaki, to ona tak bardzo chce się z nimi bawić, że na nie wskakuje- komendę nie skacz trzeba wałkować w kółko

Bywa bardzo tchórzliwa, szczególnie jak nie ma obok jej psów z naszej sfory, które dodają jej odwagi, ale z czasem na pewno wzrośnie jej poczucie własnej wartości. Na spacerze boi się dosłownie wszystkiego, więc często zabierać ją trzeba w nowe miejsca, by poznawała świat i czuła się pewniejsza siebie. Na punkcie kotów ma prawdziwą obsesję Ciągle ją oswajamy z naszym Adasiem, ale kiepsko nam to idzie

Ona po prostu jest zdziwiona, że on przed tak uroczą dziewczyną jak ona ucieka, ale z czasem będzie może lepiej, bo już jest , ale minimalnie.
Wszystko jest do wypracowania i jestem pewna, że za parę lat będzie grzeczniejsza
Natomiast Zeldy nie da się nie pokochać. Potrafi przyjść i się przytulić, uwielbia mizianie i codzienna dawka śmiechu z nią jest gwarantowana. Daje popalić i czasami mamy jej dość, ale to jest chwilowe. Złości szybko nam mijają, bo jest wyjątkową wyjątkowością, jedyną w swoim rodzaju.
Także Zelda Ty pieronie, łobuzie, gówniaro z okazji urodzin oświadczamy wszem i wobec, że zostajesz u nas na zawsze!!!

Mam nadzieję, że tej decyzji nie pożałujemy, ale kochamy Cię i nie wyobrażamy sobie, że mogłoby Cię zabraknąć w naszej sforze. Jesteś częścią nas, tą bardziej szaloną, ale jednocześnie uroczą. Obiecujemy, że będziemy się Tobą dobrze opiekować i kochać na zawsze



A dziewczynom z labradory.info.pl , pod których skrzydłami była Zelda dziękujemy za zaufanie , wsparcie i zrozumienie . Reksio nadal jest na tymczasie , a z Zeldą będziemy pracować, by w przyszłości przyjmowała biedy pod swój dach, Gordonowy dach . Zrobimy wszystko by była u nas szczęśliwa



"