Karol, ma około 4 lat i nie miał dobrego startu.
Czy to powinno go przekreślać i powinniśmy nazywać go trudniejszym psem?
Karol jest psem, który jest wymagający, ale tylko dlatego, że on nie zaznał dobrego i nie miał nikogo, kto go nauczy niczego.
Niczego, to znaczy normalnego życia bez walki o przetrwanie.
Wygłodzenie plus problemy zdrowotne wywołują u Karola w sytuacjach stresowych i nieznanych zachowania obronne. Ale nie są to zachwiania, których nie da się pokonać, bo Karol jest mega pojętnym psem i po chwili, kiedy złapie stabilizację i poczuje się bezpieczny, staje się naprawdę super psem.
Uczy się mega szybko, ale wymaga człowieka, który będzie kontynuował pracę nad nim jaką zaczął dom tymczasowy.
Karol mieszka z psami i kotami, choć na początku chciał ich wszystkich przegonić, tak teraz żyje w grupie i nie ma żadnych sporów.
W tym tygodniu Karol był na kolejnych badaniach krwi, zobaczymy jak regeneruje się jego organizm. Przybrał na wadze i żebra powoli się zasłaniają. Głowa robi się mniej szpiczasta. Stany zapalne i dziury od pogryzienia też powoli schodzą z jego pyszczka.
Karol robi się fajnym psem pod każdym względem i nie mamy tu na myśli tego, że on nie był fajnym psem, był psem zagubionym, puszczonym samopas… co sprawiło, że musiał walczyć, aby przeżyć.
I to nie są wyniosłe słowa, aby podgrzać tragizm jego przeszłości… to informacje zebrane od wyników badań, po behawioralne oceny.
Karol szuka domu, najlepszego pod słońcem. Takiego co lubi aktywne psy, ale rozumie, że pies wymaga jeszcze trochę nauki. Chłopak potrzebuje chwili czasu na adaptację w nowym miejscu, może trochę dłużej niż każdy inny pies.
Bezpieczeństwo, stabilizacja, zrozumienie, stanowczość i cierpliwość sprawi, że Karol będzie idealnym przyjacielem.
Bo człowiek jest dla niego najważniejszy, kocha się przytulać i być blisko
