Dzisiaj spała sobie Talia z rana.
Nic o niczym nie wiedziała

Szybko papier przeczytała.
I z radości oniemiała
Tak, tak! Dzisiaj są Mikołajki i Talia dostała najlepszy prezent na świecie

Dostała swój dom stały



Jej historia u nas jest dość długa. Ponad rok walki, ciężkiej walki o zdrowie.
Jej pierwszy dom tymczasowy ciężko pracował nad tym, by jak najszybciej doszła do siebie. Częste wizyty u lekarza, częste zabiegi, leki, suplementy i jeszcze raz masa leków - Marzena Ena wielkie dzięki!!!! Gdyby nie Ty, nie byłoby jej, Ty wiesz o tym doskonale.

Kiedy okazało się, że w Poznaniu nie ma już możliwości na leczenie Talii, dziewczynka pojechała do innego DT, zaprzyjaźnionego z naszą wolontariuszką. Tam zaczęła drugi etap walki o swoje zdrowie. Wiele drogich i poważnych zabiegów, fizjoterapii, ćwiczeń.
Jej opiekunka z dt, natchniona przypadkiem Talii zainteresowała się fizjoterapią zwierzęcą.
Możemy powiedzieć, że te wiele trudnych i bardzo kosztownych miesięcy nie poszło na marne.
Talia z całkowicie wycofanego psa, nieznającego nic, zmieniła się w cudowną, cieszącą się życiem psinkę.
Z Simonem, rezydentem, zgrali się jakby byli rodzeństwem

Nic nie mogło stanąć na przeszkodzie temu, żeby Talia została tam na zawsze. Bo chyba to było czuć, że jest pełnoprawnym członkiem rodziny

Tak było, tak jest i tak będzie!
Talia nie mogła trafić lepiej

Kasiu, Marcinie, Simonie - dziękujemy

To najlepszy prezent na Mikołajki
