Kolejne wiadomości o Korze
Niedługo także zabieg sterylizacji i fruuu do domu stałego
https://facebook.com/gordonimy/
Witajcie załogo nasza. Dawno nas nie było, ale są takie tygodnie, e doba jest za krótka. Ale nie chciałam się tu żalić, tylko napisać Wam co u nas słychać. Zapraszam do lektury.
1. Spokojniejsza Kora.
Mała się trochę uspokoiła. Nie kombinuje tak intensywnie jak wcześniej. Na słowo nie wolno reaguje niemal od razu. Czasem wystarczy moje przeszywające spojrzenie i Kora odpuszcza kombinowanie udając, że ona nic złego nie miała zamiaru zrobić. Jej spojrzenie mówi, jak mogłam nawet tak pomyśleć. Niewinną, to ona potrafi doskonale udawać
2. Kora nachalna.
Gdy jesteśmy dłuższy czas w ogrodzie i Korą nikt się nie zajmuje, to znajduje ona małe patyki i te ogromne. Następnie rzuca je na Williama lub wpycha mu do pyska, by ten się z nią pobawił. William nie zawsze ma ochotę na zabawę, bo nie ma już tyle wigoru co Kora, ale z grzeczności się ulega jej prowokacjom i się z nią bawi

Z dzieciakami Korula jest gotowa bawić się zawsze. Bawi się ich zabawkami, piłkami, biega za nimi i z nimi. Potrafi wejść do piaskownicy i zniszczyć budowane w pocie czoła budowle. Dzieci się złoszczą, ale z uśmiechem wołają Kora nie wolno
3. Spacery.
Dziewczyny na spacerach są idealne. Wystarczy je przywołać od razu są przy człowieku. Nic nie jest w stanie ich wytrącić. Gorzej z Williamem. Jak on zaplanuje sobie obsikanie krzaczków, słupków czy czegokolwiek innego, to nawet smaczek nie jest w stanie go od tego planu odwieść. Najpierw praca, potem przyjemności. Ciężkie jest życie samca w stadzie, bo w końcu to on jest odpowiedzialny za zaznaczenie terenu. I nie może sobie pozwolić na smaczki i zabawy oj nie!!!
Trzymajcie kciuki za Korę w środę, bo czeka ją zabieg sterylizacji. Wierzę, że wszytko pójdzie gładko i szybko.
Miłej niedzieli załogo nasza życzymy Wam my Gordonowa sfora.